Kto powiedział, że do ważenia potrzebna jest prawdziwa waga? Nam wystarczyły wieszaki, odrobina pomysłowości i mnóstwo ciekawości! 😍 Na naszych wieszakowych wagach lądowało wszystko, co wpadło nam w ręce: piórniki, śniadaniówki, jabłka, maślanki, plecaki, piłka, globus, a nawet mój krupnik w termosie! I wiecie co? Okazało się, że ważył więcej niż cały świat!😂Przynajmniej ten zamknięty w globusie! Było porównywanie, przewidywanie, sprawdzanie i mnóstwo radości. A przy okazji przekonaliśmy się, że matematyka nie musi siedzieć w zeszycie. Czasem wystarczy zwykły wieszak, żeby odkryć coś niezwykłego! Taką matematykę lubimy najbardziej! ❤️⚖️

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz